VI Ka 409/07

PRAWO w IT

Spis treści

Opis sprawy

Stacja TVN w programie UWAGA wyemitowała materiał negatywnie oceniający pracę komornika Wojciecha D., który działał w pomorskiej miejscowości Bytów. Internauci momentalnie skomentowali działalność komornika. Były to obraźliwe stwierdzenia w stylu:

- "Proponuję gościa zlinczować, skoro metody cywilno-prawne zawiodły wygląda bowiem na to, że trzeba będzie bezczelność bezczelnością załatwić! Obywatele!!! To do was ta odezwa"

- "Ludzie, a jak byśmy tak z komornikiem sami pojechali? Do lasu, do naga rozebrać i wypuścić na ulice, ale by były jaja co!!!!"

- "Ja na szczęście nie miałem do czynienia z tym gościem. Ale dziwię się trochę tym, którym narobił ten gość tyle bigosu. Jak by mi sprzedał mieszkanie, albo złamał rękę mojej mamie to nie szkoda mi by było tych paru złotych dla chłopaków z miasta. A oni by wiedzieli już co z nim zrobić ;)"

- "Powiesić komornika Wojtasa za jaja na środku miasta, w d... władować kilo pinesek i szkła, albo nie, bo to może być przyjemne akurat... i niech zrozumie co to znaczy cierpienie.. walka trwa..."

- "Władować karbidu i nalać wody. och, co za rozkosz miałby nasz wspaniały urzędas, a jak gazy by się zebrały podpalić. Efekt piękny, strzępy by tylko zostały. Tylko tyle, że to pobożne życzenia, unika chodzenia po mieście, nie dorwiemy go."

Komentarze publikowano głównie w serwisie internetowym, który nosi nazwę GazetaBytowska.pl (dostepny pod adresem gby.pl). Do prowadzącego ten serwis Leszka Szymczaka zgłoszono się po dane komentatorów aby postawić zarzuty grożby karalnej skierowanej pod adresem komornika, co jednak nie doprowadziło do wskazania autorów wpisów. Policja nazywała komentarze w serwisie “materiałem prasowym” a Prokurator w Bytowie uznał, że prowadzący serwis internetowy jest odpowiedzialny za wpisy pojawiające się na forum gby.pl. Prokuratura uznała, także że strona internetowa (portal internetowy) jest dziennikiem przez co na podstawie prawa prasowego podlega rejestracji. Wg toku myślenia prokuratora, Leszek Szymczak prowadzi stronę internetową (wydaje dziennik) gby.pl bez rejestracji.

Tezy

Sąd Okręgowy w Słupsku uznał portał internetowy www.gazetabytowska.pl za dziennik w rozumieniu przepisów prawa prasowego z uwagi na to, że publikacja ta nie tworzy zamkniętej całości, ukazuje się nie rzadziej niż raz w tygodniu, występuje pod stałą nazwą a kolejne artykuły opatrzone są datą. W takim przypadku, zgodnie z orzeczeniem sądu, wydawanie publikacji podlegać będzie obowiązkowi rejestracji we właściwym sądzie.

Treść wyroku

Sygn. akt. VI Ka 409/07

WYROK w IMIENIU RZECZPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 07 lutego 2008 roku

Sąd Okręgowy w Słupsku, VI Wydział Karny Odwoławczy w składzie: Przewodniczący: SSO Jadwiga Miklińska Sędziowie: SO Witold A. ¯yluk del. do. SO: SR Krzysztof Ciemnoczołowski Protokolant: st. sekr. sąd. Izabela Bierka

przy udziale Prokuratora Prokuratury Rejonowej Jana Zborowskiego po rozpoznaniu w dniu 07 lutego 2008 roku sprawy Leszka Szymczaka oskarżonego o przestępstwa z art. 45 i art. 49a Ustawy z dnia 26.01.1984 roku Prawo prasowe z powodu apelacji wniesionych przez prokuratora i oskarżonego od wyroku Sądu Rejonowego w Słupsku z dnia 07 marca 2007 roku w sprawie II K 342/06

A. utrzymuje w mocy zaskarżony wyrok w odniesieniu do rozstrzygnięcia w pkt 1 i w tym zakresie kosztami procesu obciąża Skarb Państwa; B. uchyla wyrok w części dotyczącej rozstrzygnięcia w pkt 2 i w tym zakresie sprawę przekazuje do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Słupsku.


UZASADNIENIE

Leszek Szymczak został oskarżony o to, że: I. w okresie od 15 kwietnia 2004 roku do stycznia 2006 roku w Bytowie wydawał dziennik w spotaci publikacji internetowych pod nazwą GazetaBytowska.pl bez wymaganej rejestracji tj. o czyn z art. 45 Ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe (Dz.U. z 1984r. Nr 5 poz. 24 z późn. zm.)

II. w okresie od 21 marca 2005 roku do co najmniej 8 lipca 2005 roku w Bytowie jako redaktor GazetyBytowskiej.pl nieumyślnie dopuścił się publikowania materiału prasowego zawierającego znamiona przestępstwa polegającego na publicznym nawoływaniu do popełnienia występków uszkodzenia ciała oraz zbrodni zlinczowania Wojciecha Daroszewskiego poprzez zaniechanie usunięcia z forum dyskusyjnego w/w gazety postów autorstwa nieustalonych osób o następującej treści: - "Proponuję gościa zlinczować, skoro metody cywilno-prawne zawiodły wygląda bowiem na to, że trzeba będzie bezczelność bezczelnością załatwić! Obywatele!!! To do was ta odezwa" - "Ludzie, a jak byśmy tak z komornikiem sami pojechali? Do lasu, do naga rozebrać i wypuścić na ulice, ale by były jaja co!!!!" - "Ja na szczęście nie miałem do czynienia z tym gościem. Ale dziwię się trochę tym, którym narobił ten gość tyle bigosu. Jak by mi sprzedał mieszkanie, albo złamał rękę mojej mamie to nie szkoda mi by było tych paru złotych dla chłopaków z miasta. A oni by wiedzieli już co z nim zrobić ;)" - "Powiesić komornika Wojtasa za jaja na środku miasta, w d... władować kilo pinesek i szkła, albo nie, bo to może być przyjemne akurat... i niech zrozumie co to znaczy cierpienie.. walka trwa..." - "Władować karbidu i nalać wody. och, co za rozkosz miałby nasz wspaniały urzędas, a jak gazy by się zebrały podpalić. Efekt piękny, strzępy by tylko zostały. Tylko tyle, że to pobożne życzenia, unika chodzenia po mieście, nie dorwiemy go." tj. o czyn z art. 49a Ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe (Dz.U. z 1984r. Nr 5 poz. 24 z późn. zm.)

W dniu 7 marca 2007 roku Sąd Rejonowy w Słupsku na mocy wyroku wydanego w sprawie o sygn. akt. II K 342/06 na mocy art. 17 § 1 pkt 3 kpk w zw. z art. 1 § 2 kk postępowanie karne wobec Leszka Szymczaka o czyn z art. 45 Ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe (Dz.U. z 1984r. Nr 5 poz. 24 z późn. zm.) umorzył, a wydatkami w tym zakresie obciążył Skarb Państwa. Odnośnie zarzutu opisanego w pkt. II aktu oskarżenia, Sąd na mocy tegoż wyroku przypisał oskarżonemu Leszkowi Szymczakowi popełnienie przestępstwa określonego w art. 49a Ustawy z dnia 26 stycznia 1984 roku Prawo prasowe (Dz.U. z 1984r. Nr 5 poz. 24 z późn. zm.) i z mocy art. 66 § 1 kk i art. 67 § 1 kk postępowanie karne wobec niego warunkowo umorzył na okres rok próby. Orzeczenie zawiera również rozstrzygnięcie o kosztach.

Od wyroku tego apelacje złożyli Prokurator i sam oskarżony Janusz Szymczak. Prokurator zaskarżył wyrok w całości na niekorzyść oskarżonego. Na podstawie art. 438 ptk. 3 kpk zaskarżonemu wyrokowi apelujący zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na treść wyroku, a polegający na niewłaściwym przyjęciu, iż społeczna szkodliwość czynu z art. 45 Ustawy Prawo prasowe zarzuconego oskarżonemu, polegającego na wydawaniu internetowego dziennika GazetaBytowska.pl bez wymaganej rejestracji jest znikoma, a przez to umorzeniu postępowania karnego w tym zakresie, podczas gdy właściwa analiza elementów podmiotowych i przedmiotowych czynu, a zwłaszcza naruszonego czynem dobra prawnego oraz postawy oskarżonego prowadzi do wniosków przeciwnych. Nadto skarżący zarzuciłpowyższemu orzeczeniu błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę, który miał wpływ na treść wyroku, a polegający na nieuzasadnionym przyjęciu, iż stopień społecznej szkodliwości czynu z art. 49aUPp (Ustawy prasowej) zarzuconego oskarżonemu, który jako redaktor GazetyBytowskiej.pl w sposób nieumyślny dopuścił siędo opublikowania materiału prasowego zawierającego znamiona przestępstwa, jest nieznaczy, a przez to warunkowym umorzeniu wobec niego postępowania karnego, podczas gdy właściwa analiza elementów podmiotowych i przedmiotowych czynu, w tym naruszonych w nim dóbr prawnych skutków dla pokrzywdzonego, a zwłaszcza negatywnych następstw czynu w jego sytuacji życiowej i zawodowej, a także wagi i sposobu naruszenia przez oskarżonego ciążących na nim obowiązków, w tym znacznego okresu ukazywania się na łamach GazetyBytowskiej.pl przedmiotowych materiałów i postawy oskarżonego po zapoznaniu się z ich treścią, prowadzi do wniosków, iż stopnia społecznej szkodliwości popełnionego przez oskarżonego czynu nie można określić mianem nieznacznego. Uzasadniając swe stanowisko skarżący podniósł, że niesłusznie Sąd Rejonowy uznał zachowanie oskarżonego w zakresie pierwszego z zarzutów oskarżenia za szkodliwe w stopniu znikomym, bowiem to rozstrzygnął uprzednio sam ustawodawca, ustanawiając art. 45 UPp i tym samym penalizując takie zachowanie. Co do drugiego z zarzutów apelujący przyznał, iż ustalenia Sądu I instancji odnośnie przebiegu wydarzeń i okoliczności czynu są w zasadzie prawidłowe, jednakże nie podzielił stanowiska Sądu rostrzygającego, że szkodliwość czynu opisanego w pkt. II aktu oskarżenia była nieznaczna. Zdaniem skarżącego, mimo iż GazetaBytowska.pl z założenia kierowana jest do wąskiego grona społeczności lokalnej, to z uwagi na charakter medialny (materiał emitowany przez telewizję TVN) i budzący kontrowersyjne tematy artykułów, które opiniowane były przez internautów, liczba "wejść" na stronę była w tamtym okresie znaczna, a komentarze do artykułów oskarżonego nadsyłane były z różnych stron Polski. Nadto następstwa czynu były poważne i dotkliwe dla pokrzywdzonego, w szczególności: naruszyły jego dobra osobiste, stanowiły realną groźbę dla życia i zdrowia oraz naraziły go na utratę zaufania koniecznego do wykonywania zawodu komornika sądowego. Kolejnym argumentem, według Prokuratora, przemawiającym przeciwko zastosowaniu wobec oskarżonego dobrodziejstwa instytucji warunkowego umorzenia postępowania karnego jest jego zachowanie i postawa po popełnieniu przestępstwa, a polegające na tym, iż nawet po wyroku uznającym winę Janusza Szymczaka w zakresie drugiego z zarzucanych mu czynów, w dalszym ciągu nie dostrzegł on naganności swego postępowania. Podnosząc powyższe argumenty apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. Leszek Szymczak zaskarżył wyrok w całości na swoją korzyść i zarzucił temu orzeczeniu:

1) odnośnie I punktu wyroku: - obrazę przepisów prawa materialnego przez błędne zastosowanie art. 7 ust. 2 pkt. 1 w zw. z art. 45 Prawa prasowego, polegające na uznaniu strony internetowej za dziennik który należy zarejestrować w rejestrze dzienników i czasopism, względnie przez niezastosowanie art. 1 § 1 kk, polegające na wzięciu za podstawę rozstrzygnięcia przepisów nie spełniających zasady nullum crimen sine logo cotra oc stricta oraz błędne zastosowanie art. 14 w zw. z art. 8 ust.2 konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, polegające na bezpodstawnym uznaniu, iż "środek masowej informacji" musi podlegać rygorom właściwym prasie; - obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść wyroku poprzez niezastosowanie art. 17 § 1 ust. 2 kpk, tj. zaniechanie umorzenia postępowania z uwagi na brak w postępowaniu oskarżonego znamion czynu zabronionego z art. 45 UPp, względnie także przez niezastosowanie art. 5 § 2 kpk przez rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego oraz błędne zastosowanie art. 4 i 7 kpk, polegające na rozpoznawaniu sprawy przy niedostatecznym uwzględnieniu okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, wbrew zasadom prawidłowego rozumowania i wskazaniom wiedzy; - błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, które miały wpływ na jego treść, poprzez błędne uznanie, że strona www.gazetabytowska.pl jest publikacją periodyczną i przekazem za pomocą dźwięku i obrazu.

2) odnośnie punktu II wyroku - obrazę przepisów prawa materialnego poprzez zastosowanie art. 49a UPp przy jednoczesnym niezastosowaniu art. 14 Ustawy i art. 14 Dyrektyw zwalniających oskarżonego z odpowiedzialności karnej, zastosowanie art. 255 § 1 kk i błędne zastosowanie Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej, tj. błędne uznanie, że "posty" zawierały znamiona przestępstwa polegającego na publicznym nawoływaniu do popełnienia występków uszkodzenia ciała Wojciecha Daroszewskiego oraz zastosowanie art. 66 § 1 i art. 67 § 1 kk i niezastosowanie pkt. 47 preambuły oraz art. Dyrektywy o handlu elektronicznym, tj. warunkowe umorzenie postępowania i przez to nałożenie na oskarżonego nieokreślonych obowiązków kontrolnych nad forum internetowym wbrew Dyrektywie; - obrazę przepisów postępowania, która miała wpływ na treść wyroku poprzez błędne zastosowanie art. 4 kpk polegające na nieuwzględnieniu na korzyść oskarżonego okoliczności, iż "posty" wyrażały krytykę społeczną związaną z czynnościami służbowymi funkcjonariusza publicznego, błędne zastosowanie art. 4 i 7 kpk polegające na sprzecznym z doświadczeniem życiowym, bez wzięcia okoliczności przemawiających na korzyść oskarżonego, uznaniu że powinien był ocenić "posty" jako wypełniające znamiona art. 255 § 1 kk oraz błędne zastosowanie art. 40 kpk przez ominięcie powołania się przez oskarżonego, w toku rozprawy głównej, na zasady odpowiedzialności zawarte w Ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną. - błędy w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, które miały wpływ na jego treść przez błędne uznanie, że oskarżony zobowiązał się do ciągłego, bieżącego moderowania treści na forum oraz błędne uznanie, iż "posty" były integralną częścią publikacji, których autorem lub współautorem był oskarżony.

W uzasadnieniu apelujący wskazał, iż prowadzenie portalu internetowego nie jest prowadzeniem dziennika, bowiem portal nie cechuje się wymaganą dla dziennika periodycznością. Nadto obowiązek rejestracji działalności prasowej ciąży jedynie na podmiotach, które dziennik lub czasopismo "wydają", a według skarżącego, istnieją poważne wątpliwości co do tego czy publikacja drogą elektroniczną jest w swej istocie "wydawaniem". Kolejnym argumentem podniesionym w apelacji było to, iż strony internetowe nie są, co do zasady, przekazem za pomocą dźwięku i obrazu. Mając na uwadze powyższe wątpliwości, zdaniem skarżącego, Sąd Rejonowy niesłusznie rozstrzygnął je na niekorzyść oskarżonego, naruszając tym samym art. 5 § 2 kpk. Ponadto apelujący zauważył, iż odnośnie drugiego z postawionych mu zarzutów, Sąd winien zastosować ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną, którą polski ustawodawca wdrożył do wewnętrznego porządku prawnego zgodnie z postanowieniem Dyrektywy o handlu elektronicznym. W konkluzji skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i umorzenie postępowania w sprawie pierwszego z zarzucanych mu czynów, natomiast odnośnie punktu II wyroku, wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez uniewinnienie go. Względnie o uchylenie całego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.


Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

W wyniku rozpoznania obu apelacji zaskarżony wyrok należało uchylić w części dotyczącej punktu II i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Słupsku. Natomiast w części dotyczącej rozstrzygnięcia w punkcie I orzeczenie utrzymano w mocy. W tym bowiem zakresie stanowisko Sądu I instancji jest prawidłowe. Na podstawie dokonanych ustaleń faktycznych, które - wbrew zarzutom zawartym w apelacji oskarżonego - są prawidłowe. Sąd I instancji zasadnie uznał, że Leszek Szymczak wydawał dziennik w postaci publikacji internetowych pod nazwą GazetaBytowska.pl bez wymaganej rejestracji. Nie można zgodzić się z zarzutem wyrażonym w apelacji przez oskarżonego, że jego portal nie mógł zostać uznany za dziennik, gdyż brak mu było wymaganej przez ustawę przesłanki "perdiodyczności". Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika, że informacje zawarte na tejże stronie były aktualizowane co pewien czas, w odstępach krótszych niż tydzień. Przez sformułowanie "periodyczny" należy rozumieć okresowy, powtarzający się, trwający przez pewien czas. Fakt, iż wymiana informacji odbywała się na skutek ich dezaktualizacji, jak również poprzez dodawanie nowych informacji, a jednocześnie nie było to ujęte w sztywne ramy, takie jak opracowany schemat, nie może skutkować odmową nadania cechy "periodyczności". Periodyczność bowiem odnosi się do odstępów czasu, a nie schematu czy układu, które należałoby raczej kojarzyć z takimi pojęciami jak ramówka czy grafik. To, że informacje aktualizowane były "w razie potrzeby", a nie zgodnie ze zgóry ustalonym planem, nie zmienia faktu, iż odbywało się to w miarę regularnie, ciągle, w określonych odstępach czasu krótszych niż tydzień. Powyższe pozwoliło zatem zakwalifikować taki środek masowej informacji jako dziennik. Na marginesie należy podkreślić, iż nie do końca zgodne z prawdą jest stwierdzenie skarżącego, iż jego portal nie posiada zaplanowanych kolumn czy schematów, bowiem występują tam one, tylko że w zmodyfikowanej formie, typowej dla stron internetowych - czyli "zakładek". Również argument, iż przekaz elektroniczny bez wersji tradycyjnie "drukowanej" nie może być uznany za dziennik nie zyskał aprobaty Sądu II instancji. Istotnym bowiem jest to, że "wydawanie" ma na celu rozpowszechnianie, publikację, a więc uczynienie czegoś publicznie dostępnym. Nie sposób zaprzeczyć, że portal www.gazetabytowska.pl był publicznie dostępny, a zamieszczane tam informacje - publikowane. W tym właśnie celu zresztą powstał ten portal, aby docierać z informacją do jego użytkowników, zatem spełniał dokładnie te same funkcje co dziennik wydawany w formie tradycyjnej i treściowo był tożsamy, a różnił się jedynie techniką (środkiem) przekazu. Z treści apelacji wynika, że właśnie forma przekazu elektronicznego w jakiej wydawana była www.GazetaBytowska.pl - zdaniem oskarżonego - nie pozwala też na kwalifikowanie jej jako dziennika, bo nie jest to przekaz za pomocą dźwięku i obrazu. W ten sposób skarżący nawiązuje do uregulowania art. 7 ust. 2 pkt 2 uPp pomijając jednak treść pkt 1 zawartego w tym samym przypisie, który definiuje prasę, jej postacie, a także formy jej ukazywania się - techniki (środki) przekazu. W myśl stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w postępowaniu z dnia 26 lipca 2007 roku, sygn. akt. IV KK 174/2007, Internet podobnie jak papier jest środkiem przekazu i podobnie jak działalność polegająca na zadrukowywaniu papieru i wydawaniu go w tradycyjnej formie dziennika bądź czasopisma, odbywać się może też taka działalność w formie elektronicznej właściwej dla internetu, a zatem nie ma przeszkód by przyrównać tej działalności w formie elektrocznej do tej, o której mowa w art. 7 ust. 2 in principio uPp. Nie ma też przeszkód by kwalifikować takiej działalności jako przekaz audiowizualny, o którym mowa w art. 7 ust. 2 in fine uPp w sytuacji, gdy taki przekaz drogą internetową jest technicznie możliwy, a wybór co do tego czy przekaz taki będzie tylko przekazem wizualnym czy też audiowizualnym zależy od wydawcy dziennika bądź czasopisma. Wobec tego nietrafny jest też argument skarżącego, że portal www.gazetabytowska.pl nie jest faktycznie przekazem za pomocą dźwięku i obrazu, co uniemożliwia uznanie go za dziennik. Nie zyskał akceptacji również argument, iż oskarżony nie miał świadomości, iż wydając dziennik w formie internetowej popełnia czyn zabroniony. W tym zakresie stanowisko Sądu I instancji jest prawidłowe zwłaszcza, gdy przytacza okoliczności świadczące o tym, że w swojej działalności oskarżony powoływał się na przepisy prawa prasowego. Dodać należy, iż funkcjonował on uprzednio na rynku prasowym i wydawał gazetę w formie drukowanej, a więc był świadomy na czym ta działalność polega. Reasumując, Sąd rozstrzygający trafnie uznał portal www.gazetabytowska.pl za publikację periodyczną, która nie tworzy zamkniętej jednorodnej całości, ukazującą się nie rzadziej niż raz w tygodniu, występującą pod stałą nazwą, a kolejne artykuły opatrzone są datą. Z powyższego należy zatem wywieść, iż portal ten jest dziennikiem w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt. 2 w zw. z art. 7 ust. 2 pkt 1 uPp.

Na podobnym stanowisku stanął Sąd Najwyższy uznając, we wskazanym wyżej postanowieniu, że "osoba rozpowszechniająca bez rejestracji we właściwym sądzie okręgowym dziennik bądź czasopismo za pośrednictwem internetu zarówno wówczas, gdy przekaz taki towarzyszy przekazowi utrwalonemu na papierze, stanowiąc inną elektroniczną jego postać, jak i wówczas, gdy istnieje tylko w formie elektronicznej w internecie, wyczerpuje znamiona przestępstwa z art. 45 ustawy - Prawo prasowe (...) jest rzeczą bezsporną, że dzienniki i czasopisma przez to, że ukazują się w formie przekazu internetowego nie tracą znamion tytułu prasowego (...). (post. SN z dnia 26 lipca 2007 roku, sygn. akt. IV KK 174/2007). W dalszej kolejności oskarżony skarży się, iż Sąd meriti obraził przepisy postępowania, które miało wpływ na treść zaskarżonego orzeczenia poprzez zaniechanie umorzenia postępowania z uwagi na brak znamion czynu zabronionego z art. 45 uPp. Jednak jak już wyżej wykazano, czyn oskarżonego wypełnił znamiona czynu opisanego we wzmiankowanym przepisie, zatem rozważania odnośnie tego zarzutu Sąd odwoławczy uznał za bezprzedmiotowe. Apelując dalej podnosi, iż naruszony został art. 5 § 2 kpk poprzez nierozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego. Zarzut ten uzasadnił tym, iż istnieje spora rozbieżność w orzecznictwie odnośnie kwestii obowiązku rejestracji "internetowych dzienników". Na poparcie tegoż argumentu Janusz Szymczak przywołał orzeczenia odmawiającego zgody na rejestrację stron internetowych w rejestrze dzienników i czasopism. Uszło jednak uwadze apelującego, iż wyżej wskazane rozstrzygnięcia oparte były na błędnym i nieprecyzyjnym sformułowaniu wniosku o rejestrację, w którym domagano się rejestracji "wydawnictwa prowadzonego w formie witryny internetowej". Zatem w niniejszej sprawie nie ma mowy o jakichkolwiek wątpliwościach odnośnie jednoznaczności normy i jej interpretacji w tymże zakresie.

W drugiej natomiast apelacji Prokurator zarzucił iż rozstrzygnięcie co do punktu I wyroku oparte zostało o błędne ustalenia faktyczne, któe miały wpływ na jego treść, a polegające na tym, że niewłaściwie Sąd Rejonowy, zdaniem skarżącego, przyjął że społeczna szkodliwość czynu opisanego w punkcie pierwszym oskarżenia, jest znikoma. Sąd II instancji nie podzielił tego stanowiska. W świetle art. 1 § 2 kk nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma. Zatem ustawodawca wyraźnie wskazał, iż chodzi o czyn formalnie wypełniający znamiona przestępstwa, którego bezprawność i wina nie zostały wyłączone, a depenalizacja następuje tu jedynie poprzez właśnie znikomość społecznej szkodliwości. Należy bowiem podkreślić, iż kwestie stopnia szkodliwości czynu i ewentualnie uznania bądź nieuznania go za znikomy należy rozpatrywać na tle konkretnego stanu faktycznego przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności faktycznych i prawnych. Zatem o znikomości społecznej szkodliwości czynu może przesądzić jedynie kompleksowa ocena zarówno przedmiotowych, jak i podmiotowych przesłanek wartościowania takiego czynu, które łącznie wykazywać będą subminimalny ładunek tejże szkodliwości (tak też orz. SN z 3 lutego 1997 roku, publ. Orz.Prok.iPr. 1997, nr. 6 poz. 2) W świetle powyższego argument, iż znikomość wyklucza fakt ustanowienia przepisu penalizującego takie zachowanie przez ustawodawcę jest niezrozumiały. Słusznie zatem uznał Sąd Rejonowy, iż stopień społecznej szkodliwości czynu z art. 45 uPp popełnionego przez oskarżonego jest znikomy. Dodać tylko należy, że oskarżony wydawał w formie elektronicznej dziennik bez rejestracji, którego tytuł nawiązywał do tytułu gazety zarejestrowanej i wydawanej wcześniej przez oskarżonego. Uwzględniając to, że przedmiotem ochrony przepisu art. 45 uPp jest między innymi ochrona samych wydawców przed ukazywaniem się identycznych, czy bardzo podobnych tytułów, to brak realizacji przez oskarżonego obowiązku rejestracji, praktycznie takiego samego tytułu i wypełnienie tego obowiązku, krótko po ujawnieniu bezprawności tego stanu rzeczy, nie prowadziło do istotnych negatywnych następstw na rynku prasowym. Z powyższych względów Sąd Okręgowy utrzymał wyrok w części dotyczącej punktu I.

Co do drugiego czynu należy stwierdzić, że Sąd Rejonowy w Słupsku nie wyjaśnił wszystkich okoliczności, pozwalających na prawidłowe rozstrzygnięcia w tym zakresie. Rozpatrując wszystkie znamiona czyn z art. 49a uPp należy stwierdzić, iż byt tego przestępstwa nie należy tylko od samej publikacji, ale ona sama musi zwierać znamiona innego przestępstwa. Z ustaleń dokonanych w dotychczas trwającym postępowaniu wynika, że przedmiotem zarzutu popełnienia czynu z art. 49a uPp stawianego Leszkowi Szymczakowi jest to, że miał on dopuścić do publikacji zawierającej znamiona przestępstwa z art. 255 § 1 i 2 kk. Zagadnienie popełnienia przestępstwa z art. 255 § 1 i 2 kk było przedmiotem umorzonego postępowania w sprawie Ds. 574/05 prowadzonego w Prokuraturze Rejonowej w Bytowie. Jednak lektura akt tego postępowania wskazuje na istotny jego brak wynikający z zaniechania dokonania ustaleń, które niezbędne są w związku z treścią art. 52a kw. Należy zauważyć, że art. 52a kk przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny m.in. za publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa, w tym przestępstwa skarbowego, lub za ich pochwałę, jeżeli zasięg czynu albo jego skutki nie były znaczne. A zatem odpowiedzialność karna za przestępstwo przewidziane w art. 255 kk jest możliwa tylko wtedy, gdy wykazane zostanie, że zasięg czynu bądź jego skutki były znaczne. Brak ustaleń w tym zakresie nie dawał podstaw do stawiania oskarżonemu zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 49a uPp, a wobec tego Sąd I instancji zbyt szybko przyjął, iż oskarżony popełnił to przestępstwo, bowiem w toku procesu nie ustalono faktu konstytutywnego dla bytu tegoż przestępstwa. Sąd Okręgowy doszedł do przekonania, iż Sąd I instancji w ten sposób naruszył przepisy prawa materialnego, a było to konsekwencją braku ustaleń w określonym powyżej zakresie. Z tych też względów Sąd II instancji uchylił wyrok w części dotyczącej punktu II i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Słupsku. Jednocześnie z uwagi uchylenie części zaskarżonego orzeczenia, Sąd Odwoławczy, w trybie art. 436 kpk, odstąpił od rozpoznania zarzutów zawartych w obu środkach odwoławczych, gdyż rozpoznanie ich na tym etapie byłoby przedwczesne. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy w części uchylonej, w toku wstępnej kontroli aktu oskarżenia, rozważyć należy jej zwrot do postępowania przygotowawczego w celu usunięcia istotnych braków we wskazanym wyżej zakresie.

Glosa

Glosa.

Dyskusja on-line