II C 903/06
PRAWO w IT
Spis treści |
Opis sprawy
Krótki opis sprawy.
Tezy
Zgodnie z orzeczeniem Sądu Rejonowego licytacje internetowe organizowane w ramach popularnych portali aukcyjnych stanowią aukcje w rozumieniu art.70¹ kc. Przybiciem w rozumieniu kodeksu cywilnego będzie oświadczenie wysłane przez organizatora do oferenta, który złożył najkorzystniejszą ofertę.
Treść wyroku
II C 903/06
WYROK W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 6 lutego 2007 r.
Sąd Rejonowy w składzie:
przewodniczący SSR Marcin Łochowski
protokolant Ewa Rosik
po rozpoznaniu w dniu 6 lutego 2007 r. w W. na rozprawie sprawy z powództwa Adama S. przeciwko Robertowi P. o ustalenie
I. ustala, że Adam S. jako kupujący i Robert P. jako sprzedawca zawarli w dniu 22 lipca 2006 r. umowę sprzedaży samochodu osobowego Jeep Grand Cherokee z silnikiem benzynowym o pojemności 4.700 cm3, rok produkcji 2000, koloru niebieskiego, za cenę 23.100 zł (dwadzieścia trzy tysiące sto złotych);
II. zasądza od Roberta P. na rzecz Adama S. kwotę 3.570 zł (trzy tysiące pięćset siedemdziesiąt złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu.
Uzasadnienie:
Adam S. - reprezentowany przez pełnomocnika, będącego radcą prawnym (k.7) - wniósł początkowo o „wydanie wyroku zastępującego oświadczenie woli, do którego był zobowiązany pozwany Robert P. o treści następującej: Robert P. jako właściciel samochodu marki Jeep ... sprzedaje w dniu 22 lipca 2006 r., wyżej wymieniony pojazd na rzecz Adama S. i wydaje mu przedmiot sprzedaży ..." (k.2-3). Powód podniósł, że brał udział w aukcji prowadzonej za pośrednictwem internetowego portalu aukcyjnego „A.", w której pozwany oferował do sprzedaży samochód osobowy Jeep Grand Cherokee. Adam S. wskazał, iż zaoferował najwyższą cenę w kwocie 23.100 zł (k.4). Powodowi, mimo podjętych starań, nic udało skontaktować się z Robertem P. i objąć w posiadanie przedmiotowego pojazdu (k.4-5).
W toku postępowania Adam S. zmieniał powództwo (k.34,45), wnosząc ostatecznie na rozprawie w dniu 15 stycznia 2007 r. o ustalenie, iż strony w dniu 22 lipca 2006 r. zawarły umowę sprzedaży spornego samochodu (k.45).
Robert P. - reprezentowany przez pełnomocnika, będącego adwokatem (k.57) - wniósł o oddalenie powództwa, podnosząc, że nie był, nie jest i nigdy nie będzie w posiadaniu spornego samochodu, zaś zamieszczona na internetowym portalu „A." oferta sprzedaży miała jedynie charakter sondażowy i nie wyrażała zamiaru zbycia pojazdu (k.29). Pozwany wskazał nadto, iż nie mógł wycofać oferty z aukcji z uwagi na awarię modemu i związany z tym brak dostępu do Internetu (k.64-65). Robert P. zarzucał także, iż Regulamin „A." jest niejasny i nieprecyzyjnie określa skutki brania udziału w aukcji (k.64).
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
Stan faktyczny w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sporu jest bezsporny. Z tego też względu, Sąd oddalił wnioski dowodowe stron (k.64-65), uznając, że dotyczą one faktów niemających dla rozstrzygnięcia sprawy istotnego znaczenia (art. 227 KPC) lub niespornych (art. 229, 230 KPC).
Poza sporem jest, że w dniu 15 lipca 2006 r. pozwany zamieścił na internetowym portalu aukcyjnym „A." ofertę sprzedaży pojazdu marki Jeep Grand Cherokee, wraz z opisem wyposażenia, stanu technicznego i zdjęciami tego samochodu. Jednocześnie, Robert P. określił cenę wywoławczą ww. pojazdu na kwotę 1.000 zł oraz okres obowiązywania oferty od dnia 15 lipca 2006 r. do dnia 22 lipca 2006 r. (k.9-10,29). Pozwany nie określił ceny minimalnej, powyżej której składane oferty byłyby wiążące (k.4,9-10).
Bezsporne jest, że w aukcji brał udział m.in. Adam S., oferując cenę w kwocie 23.100 zł. Niesporne jest, że była to oferta z najwyższą ceną (k.9-10). Po zakończeniu aukcji powód otrzymał potwierdzenie z portalu „A.", że jego oferta była najwyższa (k.8). W dniu 25 lipca 2006 r., tj. 3 dni po wygraniu aukcji, Adam S. zwrócił się do Roberta P. z prośbą o sfinalizowanie transakcji (k.4-5). Pozwany jednak nie odpowiedział na wezwanie powoda. W związku z tym, Adam S. skontaktował się z portalem internetowym „A.", gdzie uzyskał potwierdzenie prawidłowości przeprowadzenia aukcji (k.11-12).
Poza sporem jest, że następnie powód kilkakrotnie bezskutecznie wzywał Roberta P. do sfinalizowania umowy sprzedaży spornego pojazdu (k.l2-18).
Sąd zważył, co następuje:
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zagadnień procesowych powstałych w toku postępowania, trzeba wyjaśnić, że przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie było wyłącznie żądanie ustalenia zawarcia umowy sprzedaży w formie sprecyzowanej na rozprawie w dniu 15 stycznia 2007 r. (k.45). Według Sądu, taka zmiana powództwa, polegająca na wystąpieniu z nowym roszczeniem (ustalenie) zamiast pierwotnego (zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli) jest w pełni dopuszczalna w świetle treści art. 193 KPC. Zmiana ta nie wymaga, przy tym, zgody pozwanego -mimo ze zawiera w sobie dorozumiane cofnięcie pozwu w zakresie roszczenia pierwotnego - z uwagi na to, iż powód zrzekł się roszczeń zgłoszonych w pozwie i w piśmie procesowym z dnia 15 stycznia 2007 r. (art. 203 § 1 KPC) (k.45).
Nadto, przewodniczący na podstawie art. 130 § 2 KPC zwrócił wniosek Adama S. o przypozwanie Q. Poland sp. z o.o. w P. (k.34) z uwagi na niezłożenie, mimo wezwania (k.46), pisma spełniającego wymogi określone w art. 84 § 2 KPC.
Przechodząc do meritum sporu, należy stwierdzić, że zgodnie z art. 189 KPC powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Nie ulega wątpliwości, że interes prawny w ustaleniu zawarcia umowy istnieje zawsze wtedy, gdy jedna strona kwestionuje powstanie stosunku prawnego wykreowanego sporną umową. W konsekwencji, trzeba uznać, że Adam S. ma bez wątpienia interes prawny w ustaleniu zawarcia z Robertem P. umowy sprzedaży samochodu Jeep Grand Cherokee, skoro pozwany twierdzi, iż do takiego zawarcia umowy nie doszło.
Wymaga podkreślenia, że stosownie do treści art. 60 KC z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny, w tym również przez ujawnienie tej woli w postaci elektronicznej (oświadczenie woli). Oczywiste jest, zatem, że strony mogą zawrzeć umowę, składając oświadczenia woli w formie elektronicznej, np. za pomocą poczty elektronicznej, komunikatora internetowego, czy też za pośrednictwem internetowego portalu aukcyjnego.
Nie budzi również wątpliwości, że umowa może być zawarta w drodze aukcji (art. 70[1] § 1 KC). Należy mieć na uwadze, iż przebieg i szczegółowe warunki aukcji określa jej organizator (art. 70[1] § 2 i 4 KC). Zasadą jest jednak, iż w trakcie aukcji uczestnicy aukcji (licytanci) składają oferty zawarcia umowy (art. 70[2] § 1 KC), a następnie organizator aukcji udziela przybicia na rzecz licytanta, który złożył najkorzystniejszą- w rozumieniu warunków aukcji - ofertę (art. 70[2] § 2 KC). Umowa, co do zasady, zostaje zawarta z chwilą udzielenia przybicia (art. 70[2] § 2 KC), chyba, że jej ważność zależy od spełnienia szczególnych wymagań przewidzianych w ustawie (art. 70[2] § 3 KC).
Zdaniem Sądu, aukcja, w której brały udział strony spełniała wszystkie wymogi określone w art. 70[1] – 70[2] KC. Organizatorem aukcji była w tym przypadku spółka Q. Poland, udostępniająca zainteresowanym internetowy portal aukcyjny „A." (k.20, 34). Nie ulega wątpliwości, że warunki aukcji są szczegółowo określone w Regulaminie „A." (k.20-26), który został zaakceptowany przez strony w chwili przystąpienia do aukcji. Strony były, zatem związane warunkami aukcji, określonymi w Regulaminie „A." (art. 70[1] § 4 KC).
Nadto, w ocenie Sądu, oświadczenie pozwanego, złożone przez wystawienie na licytację spornego pojazdu, zawierało wszystkie istotne postanowienia umowy sprzedaży. Tym samym, oświadczenie to stanowiło ofertę w rozumieniu art. 66 § 1 KC. Zgodnie, bowiem z art. 535 KC przez umowę sprzedaży sprzedawca zobowiązuje się przenieść na kupującego własność rzeczy i wydać mu rzecz, a kupujący zobowiązuje się rzecz odebrać i zapłacić sprzedawcy cenę. Do zawarcia umowy sprzedaży niezbędne jest, więc złożenie oświadczeń woli, które obejmują określony przedmiot sprzedaży (rzecz) oraz cenę. Robert P. określił cenę minimalną licytowanego samochodu na kwotę 1.000 zł (cena wywoławcza) oraz wskazał cechy rodzajowe przedmiotu sprzedaży, tj. markę, typ i pojemność silnika, rok produkcji oraz kolor. Zdaniem Sądu, podanie takich cech oferowanego samochodu dostatecznie indywidualizuje przedmiot umowy. Nie jest w szczególności konieczne wskazanie numeru silnika, nadwozia, czy też numeru rejestracyjnego. W konsekwencji, pozwany był związany złożoną ofertą stosownie do treści art. 66 § 2 KC w zw. z art. 66[1] § 4 KC. Dodatkowo Robert P. od chwili złożenia oferty był związany warunkami aukcji na podstawie art. 70[1] § 4 KC.
Należy zauważyć, że aukcja prowadzona przy wykorzystaniu internetowego portalu aukcyjnego, a więc przy braku bezpośredniego kontaktu uczestników aukcji charakteryzuje się pewnymi odmiennościami w stosunku do zwykłej aukcji -prowadzonej w klasycznej formie, w obecności organizatora i uczestników aukcji. Według Sądu, treść art. 60 KC in fine jednoznacznie jednak wskazuje, iż aukcja w czasie, której jej uczestnicy składają oświadczenia woli (oferty) w formie elektronicznej jest w pełni dopuszczalna. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby w tego rodzaju aukcji wprowadzić ograniczenie czasowe, tj. wyznaczyć końcowy termin, do którego mogą być składane kolejne oferty (art. 8 ust. 3 Regulaminu „A." - k.22). Nie sposób, bowiem w inny rozsądny sposób określić chwili zakończenia aukcji, w sytuacji, gdy jej uczestnicy porozumiewają się za pomocą środków komunikowania na odległość. Natomiast, przybicie jest oświadczeniem organizatora aukcji o zakończeniu aukcji, potwierdzającym jednocześnie, że dany licytant złożył najkorzystniejszą ofertę (art. 70[2] § 2 KC). Przybicia udziela organizator aukcji przesyłając stosowną informację pocztą elektroniczną (k.8).
Skoro, zatem aukcja, w której brały udział strony spełniała wymagania określone w art. 70[1] – 70[2] KC, to należy uznać, że zgodnie z art. 70[2] § 2 KC z chwilą udzielenia przybicia nastąpiło zawarcie umowy sprzedaży samochodu Jeep Grand Cherokee za cenę 23.100 zł. Brak, bowiem szczególnych wymagań, co do formy takiej umowy, które uzasadniałyby zastopowanie art. 70[2] § 3 KC.
Natomiast, zdaniem Sądu, zarzuty podnoszone przez pozwanego są chybione i nie mogą mieć wpływu na ocenę tego, czy strony zwarły umowę sprzedaży.
Należy przede wszystkim podnieść, że dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy nie ma żadnego znaczenia to, czy Robert P. jest właścicielem pojazdu, będącego przedmiotem umowy (k.29). Dla przyjęcia, że umowa została zawarta istotne jest, bowiem tylko to, iż strony złożyły oświadczenia woli o określonej treści. Według Sądu, kwestia własności spornego samochodu może mieć jedynie wpływ na ocenę ważności zawartej umowy, ponieważ stosownie do treści art. 387 § 1 KC umowa o świadczenie niemożliwe jest nieważna. Nie ulega jednak wątpliwości, że punktem wyjścia dla oceny tego, czy umowa jest nieważna jest ustalenie, iż umowa została zawarta. Wyraźnie wskazuje na to treść art. 387 § 2 KC, gdzie stwierdza się, że strona, która w chwili zawarcia umowy wiedziała o niemożliwości świadczenia, a drugiej strony z błędu nie wyprowadziła, obowiązana jest do naprawienia szkody, którą druga strona poniosła przez to, że zawarła umowę nie wiedząc o niemożliwości świadczenia. Nie można także wykluczyć ewentualnej odpowiedzialności pozwanego na podstawie art. 471 KC.
Nie może także odnieść skutku zarzut Roberta P., dotyczący złożenia oświadczenia woli o sprzedaży samochodu pod wpływem błędu, którego źródło stanowić miały niejasne postanowienia Regulaminu „A.", co do skutków udziału w aukcji (k.64). Nawet, jeżeli pozwany pozostawał w błędzie, co do treści czynności prawnej (art. 84 § 1 KC), to nie sposób przyjąć, że błąd ten został wywołany przez powoda, albo że powód o błędzie wiedział lub mógł ten błąd z łatwością zauważyć (art. 84 § 1 KC zd. 2). Przede wszystkim, jednak Robert P. nie uchylił się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu w trybie przewidzianym wart. 88 § 1 KC.
Na marginesie można już tylko wskazać, że pozwany, podnosząc ww. zarzut nie wskazał, jakie niejasności postanowień regulaminu wprowadziły go w błąd, co treści czynności prawnej oraz nie wskazał, iż błąd ten miał charakter istotny w rozumieniu art. 84 KC (k.64-65). Nadto, w ocenie Sądu, Regulamin „A." jednoznacznie określa warunki aukcji, w szczególności zaś jasno stwierdza, kiedy dochodzi do zawarcia umowy sprzedaży (k. 19-26). Zgodnie z art. 9 ust. 1 Regulaminu „A.", umowa pomiędzy sprzedającym a kupującym zostaje zawarta z chwilą zakończenia aukcji, tj. z upływem czasu, na który przewidziana była aukcji (art. 8 ust. 3 Regulaminu „A." - k.22).
Pozwany podnosił także, że jego zamiarem nie było zbycie wystawionego na aukcję pojazdu, a jedynie uzyskanie informacji na temat wartości takiego samochodu (k.29). Nie można jednak uznać, iż oświadczenie woli Roberta P. było złożone dla pozoru (art. 83 § 1 KC). Takie oświadczenie byłoby nieważne tylko w wypadku, gdyby Adam S. zgodził się na złożenie oferty sprzedaży dla pozoru. Brak jednak jakichkolwiek podstaw do przyjęcia, że tak właśnie było.
Niezrozumiałe są również wywody pozwanego, co do możliwości odstąpienia od spornej umowy (k.64). Po pierwsze, żadna z stron nie twierdziła, że odstąpiła od zawartej umowy. Po drugie, odstąpić można tylko od umowy, która została zawarta. Jeżeli więc Robert P. złożyłby oświadczenie o odstąpieniu od umowy sprzedaży -abstrahując od dopuszczalności złożenia takiego oświadczenia w okolicznościach niniejszej sprawy - potwierdziłby tym samym, że umowa została zawarta.
Na zakończenie należy jeszcze odnieść się do zarzutu pozwanego, że na skutek awarii modemu i spowodowanego tym braku dostępu do Internetu nie mógł wycofać złożonej przez siebie oferty (k.64-65). Załączone przez pozwanego do akt sprawy zamówienie na wymianę modemu (k.63) wprawdzie mogłoby stanowić dowód, iż w okresie od dnia 24 kwietnia 2006 r. (data zamówienia) do dnia 2 sierpnia 2006 r. (data zapłaty za usługę) Robert P. nie miał dostępu do Internetu, ale należy wskazać, iż pomimo tych kłopotów pozwanemu udało się jednak w dniu 15 lipca 2006 r. umieścić ofertę sprzedaży spornego samochodu na portalu aukcyjnym A. (k.9-10). Nadto, w ocenie Sądu, pozwany mógł skorzystać z Internetu w jednej z ogólnie dostępnych kafejek internetowych, co jest faktem powszechnie znanym (art. 228 § 1 KPC). Nie było, zatem, żadnych przeszkód, aby Robert P. wycofał złożoną przez siebie ofertę, mimo awarii modemu.
W ten sam sposób pozwany mógł zapoznać się z wiadomościami przesyłanymi przez organizatora aukcji (przybicie) i powoda (wezwanie do wykonania umowy) pocztą elektroniczną. Wymaga, przy tym, podkreślenia, że zgodnie z art. 64 § 1 KC oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. Bez znaczenia jest, więc, iż Robert P. faktycznie nie zapoznał się z ww. wiadomościami.
Dlatego też, Sąd na podstawie art. 189 KPC w zw. z art. 535 KC i art. 70[2] § 2 KC w zw. z art. 60 KC in fine ustalił, że Adam S. jako kupujący i Robert P. jako sprzedawca zawarli w dniu 22 lipca 2006 r. umowę sprzedaży samochodu osobowego Jeep Grand Cherokee z silnikiem benzynowym o pojemności 4.700 cm3, rok produkcji 2000, koloru niebieskiego, za cenę 23.100 zł.
Nadto, Sąd na podstawie art. 98 § 1 i 3 KPC w zw. z art. 99 KPC w zw. z §6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz.U. Nr 163 z 2002 r., poz. 1349 ze zm.) zasądził od Roberta P. na rzecz Adama S. kwotę 3.570 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.
Wobec powyższego Sąd orzekł, jak w sentencji.
Glosa
Glosa zostałą przygotowana dla serwisu LawinIt.com przez Justynę Kurek. W niniejszej glosie autorka przywołuje część swoich tez zawartych w artykule "Charakter prawny umów zawieranych na elektronicznych targowiskach" opublikowanym w E-biuletynie CBKE Uniwersytetu Wrocławskiego, nr 4/2007.
Wyrok Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi w sprawie IIC 903/06 stanowi precedensowe rozstrzygnięcie w polskim orzecznictwie odnoszące się do coraz bardziej popularnych umów zawieranych na portalach aukcyjnych typu e-Bay czy Allegro. W glosowanym orzeczeniu, Sąd dokonał szczegółowej analizy zachowań uczestników oraz przyporządkowania poszczególnych zdarzeń do instytucji kodeksu cywilnego.
W swojej analizie prawnej Sąd w pierwszej kolejności podkreślił zdefiniowaną w art. 60 kodeksu cywilnego zasadę swobody czynności prawnej. Stosownie do treści przepisu, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde jej zachowanie, jeżeli ujawnia wolę w sposób dostateczny, w tym również w postaci elektronicznej (oświadczenie woli). Jak słusznie podkreślił Sąd, strony mogły zawrzeć umowę, składając oświadczenia woli w formie elektronicznej, np. za pomocą poczty elektronicznej, komunikatora internetowego, czy też za pośrednictwem internetowego portalu aukcyjnego. Umowa kupna – sprzedaży samochodu teoretycznie mogłaby również zostać zawarta w trybie aukcyjnym, określonym przepisami art 70¹ kc – 70² kc. Jak podkreślił Sąd, umowa zawarta w drodze aukcji przebiega według ścisłego schematu. Przebieg i szczegółowe warunki określa jej organizator natomiast w trakcie trwania licytacji, uczestnicy składają swoje oferty. Następnie organizator aukcji udziela przybicia na rzecz licytanta, który złożył najkorzystniejszą ofertę (art. 70² § 2 kc).
W ocenie Sądu licytacja która miała miejsce na portalu akcyjnym spełnia wszystkie wymogi określone w art 70¹ kc – 70² kc. W tym przypadku organizatorem była firma udostępniająca zainteresowanym internetową platformę aukcyjną oraz określająca w regulaminie szczegółowe warunki licytacji. Także w ocenie Sądu zamieszczenie na portalu aukcyjnym ogłoszenia z ceną minimalną samochodu oraz wskazanie cech rodzajowych (takich jak: marka, typ i pojemność silnika, numer nadwozia) a stanowiło ofertę sprzedaży w rozumieniu art. 66 § 1 kc. Ponadto, przybicia udzielił organizator aukcji wysyłając do licytanta który złożył najkorzystniejszą ofertę kupna stosowną informację drogą poczty elektronicznej. Dlatego w ocenie Sądu, z uwagi na fakt iż aukcja, w której brały udział strony spełniała wszystkie wymagania określone w art 70¹ kc – 70² kc, należy uznać, że zgodnie z art. art 70² § 2 kc, z chwilą udzielenia przybicia nastąpiło zawarcie umowy sprzedaży samochodu Jeep Grand Cherokee za cenę 23.100 zł.
Z powyższą oceną Sądu nie można w pełni się zgodzić. Nie ulega wątpliwości, iż licytacja która miała miejsce na portalu doprowadziła do zawarcia skutecznej umowy jednakże nie w trybie aukcyjnym określonym w art 70¹ kc – 70² kc a w trybie ofertowym. Przetarg ustny stanowi jedną z tradycyjnym form sprzedaży, zarezerwowaną dla handlu towarami luksusowymi, której essentialia negotii definiują nie tylko przepisy kodeksu cywilnego ale również wykształcone przez lata zwyczaje handlowe.1 Przykładem takiego zwyczaju są skutki prawne dokonywanego przez prowadzącego aukcję potrójnego wywołania i następującego po nim przybicia młotkiem. Dopiero symboliczne przybicie przez prowadzącego aukcję młotkiem, następujące po trzykrotnym wywołaniu najkorzystniejszej oferty, wywoływało skutki finalizacyjne transakcji. Kolejnym istotnym zwyczajem, który przez lata wykształcił się w przypadku aukcji była jednoczesna obecność reflektantów w jednym miejscu i stosunkowo krótki czas licytacji, które wpływały na konieczność szybkiego podejmowania decyzji, bez możliwości np. zastanowienia się czy dogadania się uczestników poza aukcją. Te tradycyjne zwyczaje “zanikają” w przypadku aukcji on-line. Uczestnicy nie są faktycznie obecni w jedynym miejscu. Trudno nawet mówić o jednoczesnym aktywnym korzystaniu z infrastruktury serwisu aukcyjnego, poprzez jednoczesne “zalogowanie”, ze względu na fakt, iż czas wystawienia towaru może wynosić nawet kilkanaście dni. W przypadku aukcji on-line brak również tradycyjnego elementu trzykrotnego wywołania najkorzystniejszej oferty a do zamknięcia licytacji dochodzi poprzez upływ czasu, na który towar został wystawiony.
Dla przykładu, warto wskazać także na przepisy niemieckiego kodeksu cywilnego - BGB i przepis §156, który wprost stwierdza, iż “w przypadku licytacji, do zawarcia umowy dochodzi poprzez przybicie (Schlagfertig). Oferta wygasa, jeżeli wyższa oferta zostanie złożona, lub licytacja zostanie zamknięta bez udzielenia przybicia”. Również w judykaturze niemieckiej prywatne licytacje on-line nie są uznawane za aukcje w rozumieniu BGB z uwagi na brak brak jednoczesnej obecności reflektantów i brak elementu przybicia. Wykładnia taka potwierdzona w orzecznictwie niemieckiego Trybunału Federalnego BGH w spawie BGH z dnia 7 listopada 2001 r. (VIII ZR 13/01) oraz w wyroku dnia 3 listopada 2004 (VIII ZR 37/03).
Kolejną tezą Sądu, która nie może zostać bezkrytycznie zaakceptowana, a która odgrywa fundamentalne znaczenie w przypadku umów zawieranych w internecie, jest stwierdzenie zgodnie z którym wystawienie przez uczestnika przedmiotu na aukcji stanowiło wiążącą ofertę w rozumieniu art. 66 § 1 kc, a nie zaproszenie do składania ofert, z uwagi ma podanie przez wystawiającego takich cech samochodu, jak: cena wywoławcza, marka, typ i pojemność silnika oraz rok produkcji i kolor. Są to bowiem cechy indywidualizujące przedmiotu umowy i powodujące, iż wystawienie to spełnia wszelkie skutki wiążącej oferty w rozumieniu art. 66 kc. Przyjęte przez Sąd rozumowanie wydaje się nie odpowiadać potrzebom zapewnienia pewności obrotu prawnego w internecie. Konsekwencją jego byłoby bowiem przyjęcie konieczności pozostania przez wystawiającego w pełnej gotowości zawarcia umowy z każdym, kto złoży skuteczne oświadczenie o jej przyjęciu. Ponadto, jeżeli nawet przylelibyśmy założenie, iż oświadczenie sprzedawcy powinno mieć wiążący charakter, to bardziej wskazanym wydawałoby się traktowanie go jako oferty w postaci elektronicznej (art. 661 kc.). Osobliwość tej instytucji wyraża się w przyznaniu jej przez ustawodawcę charakteru stanowczego w trybie zawieszającym. Oferent jest bowiem związany swoją ofertą dopiero od momentu niezwłocznego potwierdzenia faktu jej dojścia przez oblata. Taka konstrukcja prawna wydaje się uwzględniać potrzeby ochrony nie tylko kupujących, ale również sprzedających. W przypadku aukcji on-line problemem mogłoby teoretycznie być określenie niezwłoczności potwierdzenia oferty. Nie ulega jednak wątpliwości, iż potwierdzenie dokonane w czasie trwania licytacji musi zostać uznane za skuteczne.
W każdym jednak przypadku przyjęcie wiążącego charakteru wystawienia towarów wydaje się być mało korzystne dla sprzedawcy, który w sytuacji potwierdzenia zainteresowania ofertą, przez dowolnego oblata, nie będzie miał żadnej prawnej możliwości zapobieżenia zwarciu umowy, z uwagi na to iż w praktyce elektronicznego obrotu potwierdzenie dojścia oferty i jej akceptacja często składane są w formie jednego oświadczenia.2 Dlatego, z punktu widzenia pewności obrotu handlowego, wskazanym wydaje się przyjęcie niewiążącego charakteru prezentacji towarów na portalu aukcyjnym. Przy takim założeniu w charakterze oferentów występować będą dopiero uczestnicy akcji a ich oświadczenia posiadały będą walor elektronicznych ofert, których skuteczność jest uzależniona od potwierdzenia ich dojścia przez oblata. Ze względu na swobodę formy takiego potwierdzenia, dokonywanego w praktyce w sposób zautomatyzowany przez odpowiednie oprogramowanie. Należy również podkreślić, iż potwierdzenie dojścia oferty nie stanowi jeszcze jej akceptacji. W przypadku “wzorcowych umów zawieranych przez internet” aby mogło dojść do zawarcia prawnie wiążącego kontraktu, takiemu potwierdzeniu przyjścia oferty elektronicznej powinno jeszcze towarzyszyć oświadczenie woli oblata o przyjęciu oferty. I dopiero chwilą złożenia tego oświadczenia dochodzi do zawarcia prawnie wiążącej dla stron umowy. W praktyce kontraktowej, dochodzi również bardzo często do “zdynamizowania” procedury zawierania umów na nośnikach elektronicznych dlatego w praktyce elektronicznego obrotu często występuje jedynie oświadczenie o przyjęciu oferty.
Reasumując, analogiczna wykładania powinna być stosowana w przypadku umów zawieranych na popularnych portalach internetowych. Jednakże oferty elektroniczne składane przez potencjalnych kupujących posiadają w tym przypadku taką osobliwość, iż ich wiążący charakter będzie nie tylko zawieszający ale i rozwiązujący. Zgodnie bowiem z przyjętą procedurą potencjalny oferent przestaje być związany swoją ofertą, jeżeli inna osoba złoży ofertę korzystniejszą. Ta procedura rzeczywiście wykorzystuje schemat licytacji zaczerpnięty z instytucji aukcji w rozumieniu art 70¹ kc – 70² kc. Ponadto, podobnie jak ma to zwyczajowo miejsce w przypadku aukcji off-line, każdy z uczestników może składać wiele ofert. A jedynym ograniczeniem jest czas gotowości sprzedawcy do zawarcia umowy z oferentem, który zaproponuje najkorzystniejszą cenę. Odmienność trybu zawarcia umowy na aukcji wirtualnej i aukcji tradycyjnej wyraża się również w tym, iż w przypadku aukcji wirtualnych bez znaczenia jest upływ czasu pomiędzy kolejnymi przystąpieniami. W praktyce nie występuje bowiem zwyczaj trzykrotnego wywoływania. Brak również tradycyjnego przybicia. Jednakże, funkcje analogiczną do przybicia – czyli funkcję uroczystej finalizacji transakcji może pełnić wiadomość wysłana przez faktycznego organizatora, lub wygenerowana przez system i wysłana do oferenta, którego oferta w procesie licytacji została uznana za najwyższą, Zgodnie z literalnym brzmieniem, wiadomości takie potwierdzają, iż z chwilą zamknięcia aukcji on-line, tj. upływu czasu doszło do zawarcia umowy. Jednakże wiadomość taka powinna być traktowana właśnie jako oświadczenie woli oblata o akceptacji oferty. Co oznacza, iż umowa dochodzi do skutku nie w związku z upływem czasu, a właśnie z chwilą otrzymania przez oferenta oświadczenia oblata o przyjęciu jego oferty.
